10.06
Wczoraj pisałem o sklepikareczce
Tak tak to był wspaniały wieczór, ale rano zadzwonił ojciec i wyrwał mnie z bajkowego snu tekstem, że mam ratować ich dobytek. Ja – ja mam ratować, a co ja niby jestem? Ale wygramoliłem się z łóżka, wskoczyłem w ciuchy i popędziłem moim zgruchociałym wozem do rodziców.
Jak się okazało dach im przeciekał. W sumie się nie dziwie, co z tego co pamiętam pokrycie dachowe kładł jakiś niekumaty człek i to z 10 lat temu
Ciekawe po co mnie wzywali, bo ja dachowcem nie jestem
Poradziłem wezwać fachowca, a on stwierdził, że gont był źle położony stąd przeciekanie. Fachowiec polecił dachówkę ceramiczną, która od niedawna jest na polskim rynku – Holenderka 11. Od razu wyobraziłem sobie młodziutką Holendereczkę opalającą się na dachu mmm. Z fantazji wyrwał mnie fachowiec, który powiedział, że to fantastyczna dachówka ceramiczna – wyposażona w podłużne głębokie żłobienie, które zapewniają wysoką szczelność pokrycia dachu nawet przy gwałtownych opadach deszczu. Cała moja fantazja legła w gruzach
Fachowiec był konkretny od razu przedstawił co, jak i za ile i rodzice postanowili wybrać Holenderkę 11. Teraz na ich dachu zagości dachówka ceramiczna, która mi się zawsze będzie kojarzyć z tym o czym wcześniej wspomniałem
No Comment.
Add Your Comment