2009
10.06

Wczoraj pisałem o sklepikareczce :P Tak tak to był wspaniały wieczór, ale rano zadzwonił ojciec i wyrwał mnie z bajkowego snu tekstem, że mam ratować ich dobytek. Ja – ja mam ratować,  a co ja niby jestem? Ale wygramoliłem się z łóżka, wskoczyłem w ciuchy i popędziłem moim zgruchociałym wozem do rodziców.

Jak się okazało dach im przeciekał. W sumie się nie dziwie, co z tego co pamiętam pokrycie dachowe kładł jakiś niekumaty człek i to z 10 lat temu :D Ciekawe po co mnie wzywali, bo ja dachowcem nie jestem :P   Poradziłem wezwać fachowca, a on stwierdził, że gont był źle położony stąd przeciekanie. Fachowiec polecił  dachówkę ceramiczną, która od niedawna jest na polskim rynku – Holenderka 11.  Od razu wyobraziłem sobie młodziutką Holendereczkę opalającą się na dachu mmm. Z fantazji wyrwał mnie fachowiec, który powiedział, że to fantastyczna dachówka ceramiczna – wyposażona w podłużne głębokie żłobienie, które zapewniają wysoką szczelność pokrycia dachu nawet przy gwałtownych opadach deszczu.  Cała moja fantazja legła w gruzach :D

Fachowiec był konkretny od razu przedstawił co, jak i za ile i rodzice postanowili wybrać Holenderkę 11. Teraz na ich dachu zagości dachówka ceramiczna, która mi się zawsze będzie kojarzyć z tym o czym wcześniej wspomniałem :P

No Comment.

Add Your Comment